Subskrybuje zawartość

Badania społeczności lokalnych: spotkania - sytuacje etnograficzne - zaangażowania

dr Tomasz Rakowski, (IEiAK UW, Warszawa)

Badania społeczności lokalnych: spotkania - sytuacje etnograficzne - zaangażowania

Przez kilka lat prowadziłem badania terenowe w dotkniętych problemami bezrobocia i zubożenia niewielkich wioskach współczesnej Radomszczyzny (okolice Szydłowca). Od kilkunastu lat pozostawały one w pewnym sensie w izolacji kulturowej i społecznej, były to miejsca, szczególnie w latach 1996-2006, z olbrzymim problemem nieopłacalności zajęć rolniczych; potężnym zjawiskiem była tam migracja zarobkowa młodych ludzi do innych miast i przede wszystkim do krajów Unii Europejskiej. Jednocześnie były to jednak wsie o bardzo tradycyjnym, wiejskim i miejscami też rolniczym charakterze; wiele osób obrabiało pola z poczucia obowiązku, z odruchu „zabezpieczenia bytu”, czy choćby po to aby „coś było”.

W takim kontekście widoczna staje się pewna etyczna dwuznaczność naszego tam przyjazdu i całego procesu badań. Jest w nich bowiem jakby niepewność, pewna fałszywie pobrzmiewająca nuta – z jednej strony jest badacz, posłannik akademii, niosący koncepcje „lokalnego rozwoju”, z drugiej zaś sama społeczność, ludzie i miejsca, z ich problemami, ich zubożeniem i poczuciem marginalizacji. Wracamy tutaj do owej nierównowagi pozycji badacza i badanych. Z jednej strony to etnograf wydaje się być w typowym ujęciu podmiotem dominującym, to ona/on wyznacza kształt relacji międzyludzkich i sam sposób bycia w środowisku (na przykład może „wycofać się” z zażyłości w terenie badań i „wywieźć” ze sobą uzyskaną w ten sposób wiedzę). Z drugiej strony ta asymetria w „wolności” sposobu bycia i działania wydaje się ostatnio coraz mniej adekwatna.

W tym miejscu zaczyna się właśnie rysować coś, co nazwać by można wyzwaniem wielostanowiskowości (wielomiejscowości) badań etnograficznych. Przynosi ona perspektywę instytucjonalnego i mikro-politycznego uwikłania w mechanizmy władzy – tak badacza społecznego, jak i badanych ludzi. Przekroczenie fikcji szczerej, bezinteresownej współpracy w terenie (w której, jak pisał Marcus, „antropolog i informator udają, że nie pamiętają jakie są poza tym ich role w świecie”) powoduje, że staje się jasne iż, zarówno badacze, jak i ludzie „na miejscu” działają w obrębie swych odrębnych, społecznych światach pragnień i interesów. Tak rozumiana etnografia społeczności lokalnych staje się zatem bardziej działaniem, czy raczej współdziałaniem, choć może to właśnie zbyt grzeczne słowo. Przykładem będzie więc etnografia, która w świecie lokalnym przemieniała się z wolna w działanie społeczne, i na odwrót – działanie, które z wolna przemieniało się w etnografię.

Dodano

03.03.2009

Ul. Żurawia 4,  00-503 Warszawa
Tel. +48 22 5531616, fax +48 22 5531611
e-mail: info@pia.org.pl